Norwegia 2018 - Informacje praktyczne

 

Wyprawa do Norwegii już dawno za nami, pora na podsumowanie i kilka słów, jak było. Pewnie zastanawiacie się czy podróż do Norwegii musi być kosztowna :-) czy nie zrujnuje Waszego budżetu...

Z Lenką do naszej wyprawy podeszliśmy w taki sposób, że już kilka miesięcy przed wyjazdem, rozpoczęły się nasze przygotowania. W każdym miesiącu małymi kroczkami do celu. I tak w jednym miesiącu bilet w jedną, w kolejnym w drugą stronę, w innym miesiącu zakup norweskiej waluty itp., dzięki temu koszty rozłożyły się w czasie i jednocześnie czas tuż przed wyjazdem, mogliśmy poświęcić na inne sprawy związane z wyprawą.

Bilety na prom

Kupując bilet, wybierajcie troszkę droższą opcję, gdzie w razie zdarzeń losowych bez kosztów możecie zmienić termin, dokonać zwrotu biletu w odpowiednim czasie, uzyskując całkowity zwrot kosztów itp. .Nie szukajcie oszczędności kupując tylko trochę tańszy bilet, ponieważ taka opcja niesie za sobą brak pewnych możliwości modyfikacji biletu, tzn. one są, tylko, że trzeba za nie płacić – to się po prostu nie opłaca. Pamiętajcie także o tym, ze kupując bilet dużo wcześniej, zawsze istnieje ryzyko, że plany wyprawowe mogą w każdej ulec zmianie lub całkowicie runąć u podstaw. Dlatego warto kupić bilet tylko trochę droższy, ale dający nam dużo możliwości modyfikacji bez dodatkowych kosztów.

Jako, że wyprawa była z niskim budżetem, na czas przepraw promowych wybieraliśmy fotele lotnicze. Raczej nie wyśpicie się na nich, pozostaje bardzo miękka wykładzina na podłodze , więc kładziemy się na niej i jest jak w łóżku – ważne, zabierzcie z sobą śpiwór – nawet latem na promie potrafi nocą być zimno. W jedną stronę tego nie zrobiłem i noc była koszmarna. Ważne - w czasie rejsu nie zejdziecie pod pokład gdzie stoją samochody i rowery, więc o wszystkim trzeba pomyśleć wcześniej i zabrać z sobą wszystkie potrzebne rzeczy.

Jadąc z przyczepką w zależności od przewoźnika musicie się dowiedzieć w jaki sposób traktowana jest przyczepka: czy jako rower, czy wózek. Jeżeli wózek nie musicie kupować biletu. Ja tego nie zrobiłem, ponieważ sugerowałem się wyprawą na Bornholm - przewoźnik z Kołobrzegu potraktował przyczepkę jako rower, więc kupując bilet do Norwegii pomyślałem, że to standard, potraktowałem przyczepkę jako rower. Popełniłem błąd.

Bilety:

  • z Hirtshals do Stavanger: 108 Euro – dorosły + dziecko + dwa rowery + fotele lotnicze

  • z Bergen do Hirtshals: 153 Euro – dorosły + dziecko + dwa rowery + fotele lotnicze

 

Do Hirtskals w Danii dotarliśmy samochodem – Mazda, benzyna, koszt na osobę na paliwo, opłatę parkingową w Danii za 10 dni w przeliczeniu na osobę przy 4 dorosłych osobach wyniósł 300 zł.

Przed wyjazdem koniecznie wykupcie ubezpieczenie. W moim przypadku było to ok. 100 zł na mnie i Lenkę. Zabraliśmy z sobą 2000 koron norweskich.

 

Noclegi

Jeżeli nie oczekujecie luksusów, w Norwegii tak naprawdę wystarczy namiot i kawałek terenu, żeby móc namiot rozbić. Z znalezieniem miejsca pod namiot nie będzie problemu, ponieważ rozbicie się na dziko to konstytucyjny przywilej. Możemy rozbić się i zatrzymać na noc w dowolnym miejscu jeżeli po pierwsze nie ma zakazu, po drugie przestrzegamy odległościw odległości 150 m od zabudowań. Pamiętajcie o zachowaniu porządku i zostawcie po sobie czysty plac. W naszym przypadku tak wyglądały nasze noclegi. Korzystaliśmy także 3 razy z campingów. Koszt ok 100 zł za mnie i za Lenkę, standard bardzo wysoki: łazienki, kuchnie, internet, pralnia, suszarnia....

Bardzo ważna sprawa: zabierzcie z Polski moskitierę! Jeżeli planujecie spanie na dziko czy na campingach bez moskitiery meszki zjedzą was żywcem.

Ceny

Jeśli na zakupy, to tylko i włącznie do sklepów sieciowych Kiwi, Coop, Rema 1000. Nie kupujcie w w sklepach małych, wiejskich, ponieważ ceny są w nich dużo wyższe niż w sieciówkach. Tańsze produkty Frist Price leżą na dolnych półkach. Tańsze nie oznacza złe, to po prostu produkty robione pod daną sieć. Przykładowe ceny:

  • chleb 17-35 NOK

  • woda 1,5 l 12-27 NOK

  • ser 1000g 80-120 NOK

  • jabłka kg 20-35 NOK

  • piwo 0,5 l 26-40 NOK

 

Warto zabrać z sobą trochę jedzenia z Polski. Przy wyprawie ok 2 tygodniowej nawet rowerowej, możemy spakować do sakw wystarczającą ilość jedzenia, aby ograniczyć zakupy w sklepach do minimum.

Ludzie

Pomocni, serdeczni, pozytywnie nastawieni do drugiego człowieka, ciekawi drugiej osoby. Spotkaliśmy się z kilkoma sytuacjami, w których podejście norwegów okazało się zgoła odmienne niż w takich samych sytuacjach podejście polaków. Ani razu nie zostaliśmy sami z naszymi wyprawowymi problemami.

 

Drogi i kierowcy

Patrząc na Koszalin i na to co dzieje się w Polsce jeśli chodzi o budowę ścieżek rowerowych uważam, że jest co raz lepiej. Patrząc na infrastrukturę rowerową w Norwegii dochodzę do wniosku, że pomimo dobrego kierunku jaki obraliśmy, brakuje nam lata świetlne do tego co jest standardem w Skandynawii. W dużych miastach sieć ścieżek rowerowych, wytyczonych pasów na drogach, specjalnych objazdów rowerowych w czasie remontów dróg, ronda rowerowe pod ziemią i nad głównymi drogami, przejazdy pod drogą jeśli zmieniamy stronę po której biegnie ścieżka. Przykładów jest dużo więcej i uważam, że pewnych standardów nie osiągniemy nigdy :-)

Kierowcy to oczywiście odrębne temat. Cierpliwi, kulturalni, szanujący rowerzystów, na drodze panuje pełna harmonia, pewnie to zasługa także infrastruktury rowerowej, a może i tego, że większość kierowców to także rowerzyści, czy ludzie uprawiający aktywnie sport i po prostu rozumiejący, że jazda rowerem po Norwegii to ciężka harówka. Wiele razy widziałem kciuk skierowany w moją stroną, gdy mozolnie wspinałem się na kolejny szczyt.

 

Przyroda

Przyroda zachwyca od samego początku. Płynąc promem i zbliżając się do wybrzeży Norwegii, przenosimy się w bajkowy świat. Skały, fiordy, śnieg wysoko w górach, malownicze podjazdy i zjazdy, doliny, zamknięte drogi, tunele – po prostu przepiękna baśniowa kraina. Jest oczywiście wiele miejsc przewodnikowych, które należy zobaczyć. W taki sposób trafiliśmy na Pulpit Rock, Kjerag, Moonafosen. Architektura w miastach, miasteczkach, wsiach zachwyca, w połączeniu z otoczeniem powstaje sielankowy krajobraz, który na długo pozostaje w pamięci. Ja osobiście tęsknie za Skandynawią, norweskimi klimatami.

Latem jest ciepło, potrafi być gorąco. Trafiają się także dni deszczowe. Na południu Norwegii jest bardzo przyjemne lato. Wysoko w górach niektóre drogi, przejazdy mogą być zamknięte do maja. Oczywiście długość dnia już na południu Norwegii różni się znacząco od długości dnia w Polsce. Kiedy w czerwcu w Norwegii o północy jest jeszcze jasno, w Polsce od dwóch godzin panuje już ciemność. To ciekawe i fajne doświadczenie. Im dalej na północ tym latem mamy mniej nocy.

 

W czasie naszej wyprawy przejechaliśmy ponad 500 km w ciągu 10 dni. Były dni, kiedy nie jechaliśmy, wędrując po górskich szlakach. Czy z perspektywy 12 dni podróży i kosztów jakie ponieśliśmy na i w czasie wypawy 2500 zł na mnie i Lenkę można wyprawę nazwać niskobudżetową? Z całą pewnością tak. Przez 12 dni żyjąc skromnie wydamy dużo więcej będąc nad polskim morzem

 

POLECAM WAM NORWEGIĘ. DOBRY PLAN NA WYPRAWĘ TO GWARANCJA FANTASTYCZNIE SPĘDZONEGO CZASU I NIEZAPOMNIANYCH WRAŻEŃ.

 

Gwarantuję Wam jedno, po powrocie, będziecie tęsknić i planować, aby w najbliższym czasie ponownie wrócić na norweskie szlaki.

1/4

© 2023 by NOMAD ON THE ROAD. Proudly created with Wix.com

  • Facebook - Black Circle
  • Google+ - Black Circle

Wypożyczalnia przyczepek rowerowych Rowerowy Włóczykij